Wróblewskiego 15a/12
W Kawlach strażak zaryzykował, bo taka jest natura tej służby. Ale rola służb BHP w procesie bezpieczeństwa nie kończy się na wyprowadzeniu ludzi z budynku. Waszą rolą jest dostarczenie nam pewności.
Każde zlekceważenie zbiórki, każde „ukrycie się” pracownika w toalecie podczas próbnego alarmu, każdy błąd w liście obecności – to igranie losem strażaków, którzy przyjadą na ratunek.
Uświadamiaj: Mów pracownikom wprost – skuteczna ewakuacja to nie tylko ich ocalenie. To polisa na życie dla strażaka.
Wymagaj: Bądźcie skrupulatni do bólu podczas liczenia stanu. Walczcie o procedury, nawet jeśli spotykacie się z "przewracaniem oczami".
Symuluj realia: Podczas ćwiczeń sprawdzaj, czy systemy raportowania działają szybko i bezbłędnie. Raport dla KDR musi być krótki i jednoznaczny.
Raport z ewakuacji to nie „papier do segregatora”. To informacja taktyczna o najwyższym priorytecie. Gdy następnym razem ktoś zapyta Was, po co robicie te „zabawy dla dorosłych”, powiedzcie im o cenie niepewności. Od Waszego „wszyscy obecni” zależy, czy my – strażacy – wrócimy rano do swoich domów.
Często słyszymy, że próbna ewakuacja to „biurokracja”, „strata czasu” i „kosztowny przestój produkcji”. Jednak z perspektywy Kierującego Działaniem Ratowniczym (KDR), kartka papieru z raportem ewakuacji waży więcej niż najcięższy sprzęt. To ona decyduje, czy wyślemy strażaków w strefę śmierci.
Szanowni Specjaliści BHP, Inspektorzy Ppoż., Zarządcy Obiektów. Ten tekst powstaje, aby dać Wam do ręki argument ostateczny w walce z oporem materii, z którym mierzycie się na co dzień. Wiem, jak trudno jest przekonać zarząd do zatrzymania linii produkcyjnej czy pracowników do przerwania przerwy na kawę dla „jakichś ćwiczeń”. Dlatego dziś nie będziemy mówić o paragrafach, rozporządzeniach MSWiA czy groźbie mandatu. Porozmawiamy o taktyce gaśniczej i cenie ludzkiego życia.
W sierpniu 2025 roku, w miejscowości Kawle, branża pożarnicza otrzymała bolesną lekcję. W pożarze zakładu produkcyjnego zginął doświadczony strażak, druh Krystian. Spadł z wysokości podczas prowadzenia rozpoznania wewnątrz zadymionej hali.
Tragedia ta jest tym bardziej wstrząsająca, gdy spojrzymy na fakty ustalone po zdarzeniu: w budynku nie było już nikogo. Strażak zginął, szukając ludzi, którzy dawno byli bezpieczni na zewnątrz, ale nikt nie potrafił tego w 100% potwierdzić w kluczowym momencie.
To zdarzenie przypomina o brutalnej matematyce naszej służby. Strażacy idą tam, skąd inni uciekają, ale ryzyko, jakie podejmują, jest ściśle skorelowane z informacją, jaką otrzymują od Was – pracowników i służb BHP zakładu.
Kiedy Kierujący Działaniem Ratowniczym (KDR) przybywa na miejsce zdarzenia, ma ułamki sekund na podjęcie kluczowej decyzji taktycznej. Sprowadza się ona do jednego pytania:
Czy ratujemy życie ludzkie wewnątrz, czy bronimy mienia z zewnątrz?
Ta decyzja zależy niemal w 100% od rzetelności przeprowadzonej przez Was ewakuacji.
Jeżeli koordynator ewakuacji melduje: „Jest chaos, brakuje dwóch osób z listy, nie wiemy, czy wyszli, czy zostali w szatni” – KDR nie ma wyboru.
Procedury i przysięga są jasne. Musimy założyć najgorszy scenariusz. KDR musi wysłać rotę w samo jądro pożaru:
W gęsty, toksyczny dym.
Na potencjalnie niestabilne stropy.
W strefę zagrożenia wybuchem.
Ryzykujemy życie ratownika, bo istnieje cień szansy, że czyjeś życie wciąż tam jest. Każde „chyba ktoś został” to dla nas rozkaz wejścia w strefę śmierci.
Sytuacja zmienia się diametralnie, gdy Wasza praca została wykonana wzorowo. System zliczył pracowników, procedury zadziałały, a Ty – jako koordynator – podchodzisz do KDR i z pełną odpowiedzialnością meldujesz:
„Panie Kapitanie, stan się zgadza. Wszyscy pracownicy i goście są bezpieczni w punkcie zbiórki”.
W tym momencie priorytetem przestaje być „ratowanie życia za wszelką cenę”, a staje się nim bezpieczeństwo ratowników. W takiej sytuacji dowódca nie wprowadzi ludzi do środka walącej się hali, by ratować ubezpieczone maszyny, palety z towarem czy dokumenty.
Wycofujemy siły.
Gasimy z drabin mechanicznych i podnośników.
Działamy z bezpiecznej odległości, w natarciu zewnętrznym.
Idea komplekosowo-bezpiecznych powstała w celu poprawy poziomu bezpieczeństwa firm w Polsce. Mamy świadomość, że bezpieczeństwo powinno być zbudowane na praktycznym podejściu i odpowiedniej świadomości. Możemy wspólnie stworzyć bezpieczne środowisko.
Zadzwoń do nas
Napisz do nas